Posiadam oto tego wspaniałego osobnika, maści czarno białej i wierzcie mi to kocisko w 100% zgodne z charakterystyką tego gatunku.
Zadziorny, nie odpuszcza nikomu, wścibski, przymilny jak ma na to ochotę lub widzi w tym jakieś profity dla siebie, dostojny i leniuchowaty… a nader wszystko zakochany w moim mężu.
Osobiście jestem raczej psiarą niż kociarą, ale naszą "krówkę" zdążyłam już pokochać.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że do psa mu daleko i jest to całkiem inne zwierze… jednak bez futra w domu żyć nie potrafię.
Lubię te pomruki, zwinne skoki czy wieczorne gonitwy po chałupie. Lubię jak nie można kołdry naciągnąć na siebie bo 6kg kota przygniata drugi jej koniec. Lubię te jego fochy i muchy w nosie, te baranki jak czegoś chce.
Tak zwyczajnie lubię go i już!
A Wy bardziej lubicie koty czy psy?
Miłego tygodnia :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz